Młodzieżowe sukienki

Moi rówieśnicy w Wielkiej Brytanii pracują za dużo większe pieniądze niż ja tutaj u nas w kraju. Przeglądałam miejscowe niusy i wyczytałam, że ponad 30 procent nastolatków w Wielkiej Brytanii ma pracę najczęściej w sklepach z sukienkami, barach bądź restauracjach. Zaskoczona byłam czytając, że 3 procent. może pochwalić się prowadzeniem własnego biznesu. Moja mama też ma swój własny biznes, ale otworzyła go nie tak dawno, a w sklepach z sukienki to jeszcze nigdy nie pracowałam. Byłam przed południem w bibliotece, gdzie spotkałam swoja dawną koleżankę ubraną w śliczną z falbankami sukienkę. Nie widziałam takiej sukienki jeszcze na żadnej dziewczynie. Chwilę rozmawiałyśmy, ale sukienka nie dawała mi spokoju. Zapytała ją gdzie kupiła tą sukienkę. Ona mi odpowiedziała, że w sklepie internetowym z odzieżą damską. Przysłała mi wieczorem na skypa linka tego sklepu. Wracając do zarobków młodzieży w Anglii to około połowy zarobionych pieniędzy odkładają. Są to ich oszczędności, a pozostałą część przeznaczają na komunikację miejską, sukienki, książki i opłaty za telefon komórkowy. Chciałabym, żeby w naszym kraju dano możliwość nam młodzieży zarabiania takich pieniędzy. Jednak póki się coś w rządzie i kraju nie zmieni to jak na razie nasi rodzice z wielkimi trudnościami wiążą koniec z końcem.