Sklep z Biżuterią męską
Pewnego razu przechodziliśmy obok sklepu z napisem "Biżuteria męska.??. Najpierw przeszliśmy ten sklep z uwagi na to, że nie była nam potrzebna Biżuteria męska. Ale wróciliśmy się tylko dlatego, żeby zobaczyć co tak naprawdę zalicza do tej biżuterii się zalicza. Oczom nie wierzyliśmy, że tyle rzeczy mogłoby się podobać mężczyznom. Był ogromny wybór naszyjników różnej maści, od świecidełek począwszy, poprzez łańcuchy, rzemienie, a skończywszy na amuletach i szalikach dla kibiców. Na uwagę zasługiwał ogromny wybór pierścieni i sygnetów, to samo tyczyło się bransoletek i kolczyków (również tych do nosa i na inne części ciała). Włączono też do kolekcji najrozmaitsze breloki i breloczki, no i pasy (także te ozdobne). Mój mąż, który nigdy niczego z biżuterii męskiej nie nosił i nosić nie zamierza (a oczywiście pasek do spodni zalicza do normalnych męskich dodatków a nie biżuterii męskiej) doznał szoku, ileż tego wszystkiego tam było. W jego czasach (czy czasach naszych ojców) mężczyźni, żeby być bardziej męscy gustowali raczej na przykład w eleganckich zegarkach na rękę, gustownych czapeczkach, a naszym dziadkom wystarczała szabelka i lśniące buty (no i jeszcze trochę smalcu na włosy, żeby bardziej błyszczały, żelów przecież nie było)!

